Zygmunt Szwarc Mirski  

Czy można zapomnieć...

Wspomnienia z obozów koncentracyjnych 1941-1945

(fragmenty)

 

 DLACZEGO PRZEŻYŁEM?

    „Jak to się stało, że przeżyłeś?". Wiele osób, z którymi rozmawiam o moim pobycie w hitlerowskich obozach koncentracyjnych, zadaje mi to pytanie. A ja nie wiem, po prostu nie wiem, dlaczego nie stałem się tam garstką popiołu. Okazji do tego było tak wiele. Chyba wszyscy byli więźniowie tych obozów też nie są pewni, co spowodowało ich ocalenie. Powodów mogło być wiele i... było wiele, ale które były najważniejsze?

    Wielokrotnie wracam myślami do tamtych lat i analizuję wydarzenia i fakty z mojego obozowego życia. Każdy więzień chciał wyjść z obozu żywy, więc starał się wymyślić skuteczny sposób zbliżający go do tego celu. Ja zawziąłem się od pierwszego dnia, że nie dam się wykończyć, przetrzymam wszystko i doczekam końca wojny. Postanowiłem też, że skoncentruję wszystkie moje myśli i całe zachowanie, aby przeżyć. Dlatego starałem się zapomnieć, że za drutami istnieje jakiś świat i wmawiałem sobie, że jedynym realnym światem jest obóz. Przez trzy i pół roku przebywania w czterech obozach koncentracyjnych przekonałem się, jak ważna jest odporność psychiczna i zawzięta chęć życia. Oczywiście nie gwarantowało to ocalenia i nie każdy odporny psychicznie obóz przeżył, ale odpowiednie nastawienie, zasób inteligencji oraz szczególne cechy osobowości znacznie ułatwiały życie w obozie. […]

    Na pewno w największej mierze wpływa na ludzkie losy wszechobecny w każdym życiu przypadek i szczęśliwy traf, zwane często opatrznością. […]

    Tego, co przeżyłem nie mogę zapomnieć. Piętno tego koszmaru okaleczyło (nie tylko) mnie fizycznie i psychicznie. Przez kilkadziesiąt lat od zakończenia wojny nie mogłem o tym ani mówić, ani pisać, a w snach wciąż uciekałem przed śmiercią.

    Ta rana w mojej psychice dotychczas nie jest zagojona. Niespodziewana refleksja kilka lat temu, że milcząc zejdę z tego świata, stała się bodźcem do spisania wspomnień. […]
 

Powered by Etomite CMS.