« powrót
Tekst pochodzi z serwisu CyberForum.edu.plhttp://www.cyberforum.edu.pl
Internet - wyzwanie dla nauczycieli i uczniów

Wiesław Godzic

Czy pan wie, że pojęcie "natura" funkcjonuje od niedawna? Zaledwie od stu lat. Nigdy nie obawialiśmy się technologii, panie Laney. Ona jest aspektem rzeczywistości, tożsamości. Dzięki naszym wysiłkom doskonalimy tę tożsamość. - Kuwayama uśmiechnął się. - A kultura masowa - dodał - jest idealnym podłożem takich prób.
Wiliam Gibson,Idoru
W tytule eseju, będącego wstępem do zbioru prac studenckich poświęconych - najogólniej rzecz biorąc - problematyce cyberprzestrzeni, wymienieni są wprawdzie nauczyciele i uczniowie jako osoby narażone na oddziaływanie Internetu, ale równie dobrze mogłaby tu znaleĽć się jakakolwiek grupa społeczna czy zawodowa. Internetem pasjonuje się bardzo liczna grupa (nieprawda, że tylko młodzi), ale przeraża on niemniej licznych. Mam wrażenie, że internetowe wyzwanie dotyczy całych grup społecznych i profesji, którym wydawało się, że jako tako uporały się już z rzeczywistością przedinternetową. Wspomnijmy prawników, zajmujących się prawami autorskimi i "własnością intelektualną", których ten rodzaj komunikacji i gromadzenia danych wytrącił z błogiego przeświadczenia o wstępnym uporządkowaniu obszaru ich zainteresowań. Zwróćmy uwagę na szokujące dla tradycyjnego świata lekarskiego możliwości uczestniczenia w operacjach on-line nie tylko jako widzowie, ale i operatorzy. Przypatrzmy się rozterkom polskich duchownych, którzy skłonni byliby potępić Internet jako siedlisko libertynizmu, ale powstrzymywani są przez aktywne działania np. kościoła katolickiego, który zakłada bardzo dynamicznie działające serwery, takie jak Opoka i Mateusz, oraz serwery diecezjalne. Zwróćmy wreszcie uwagę na nauczycieli, zatroskanych brakiem kredy do tablicy, którym uczniowie przedstawiają pochodzące z Internetu najnowsze rewelacje dotyczące wykładanego przez nich przedmiotu.

Zupełnie świadomie stawiam "na ostrzu noża" kwestię dysproporcji w osiąganiu wiedzy na temat cyberprzestrzeni - w każdym razie w tym ostatnim przykładzie. ¦wiat zaczyna bardzo wyraĽnie dzielić się nie tylko na tych, których posiadają i tych, którzy nie mają dostępu do dóbr (jak coraz częściej wyrażają to Amerykanie). Zaczyna dzielić się ponadto na tych, którzy są "podłączeni" - na odpowiednią długość fali (jak ujął to kilkanaście lat temu Joshua Meyrovitz) - oraz tych, którzy nie są podłączeni. Nie trzeba dodawać, że w opinii znakomitej większości teoretyków komunikowania przyszłość należy do tych pierwszych. W zgodzie z nimi trzeba natomiast dopowiedzieć jeszcze, że przyszłość prawdopodobnie zaczęła się kilka lat temu.

Pomysł przedstawionej czytelnikowi pracy zbiorowej związany jest ściśle ze sponsorowanym przez Open Society Institute Higher Education Support Program rocznym programem wykładów akademickich, kierowany przez piszącego te słowa. Kurs, prowadzony na Uniwersytecie Jagiellońskim w roku akademickim 1998/1999 (składający się z jednosemestralnego wykładu i następującego po nim laboratorium) zatytułowany został "Sztuka i komunikowanie na obszarze cyberkultury: w stronę nowych koncepcji ludzkiej tożsamości". Zgromadził blisko 60 studentów, reprezentujących większość kierunków humanistycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego (w tym najwięcej było studentów filmoznawstwa, dziennikarstwa, polonistyki i bibliotekoznawstwa). W drugiej części w zajęciach brała udział grupa kilkunastu przyszłych autorów prac składających się niniejszy tom i odbywały się na ogół w laboratorium komputerowym.

Głównym celem naszych spotkań była próba odpowiedzi na pytanie w jaki sposób cyfrowe technologie medialne, Internet i sztuka cyfrowa zmieniają współczesne życie społeczeństw, w szczególności społeczeństwa polskiego. Chcę podkreślić, że jakkolwiek pytanie dotyczyło "społeczeństwa", to nie miało ono wymiaru socjologicznej refleksji makroskali, lecz dotyczyło wymiaru pojedynczej jednostki (jakkolwiek nie przebywającej w izolacji społecznej).

Niewątpliwie najważniejszym wyzwaniem i najpoważniejszym problemem, przed jakim stanęła grupa studentów był Internet: uważany już powszechnie nie tylko za medium, ale także współczesną metodę komunikowania, która modeluje dotychczasowe sposoby porozumiewania się ludzi ze sobą.

Stawialiśmy w czasie tych dwusemestralnych spotkań często pytania, które w klasycznym ujęciu brzmiałyby: "słoń a sprawa polska". Tak więc nawet obsesyjnie szukaliśmy odniesień globalnego obrazu Wielkiej ¦wiatowej Pajęczyny do problemów polskiego podwórka, wierząc, że jeśli nawet globalna kultura zawładnęła światem, to ma ona lokalne wymiary, które interesują nas najbardziej. Tym wyraĽniej rysuje się więc kwestia przyczyn powstawania tożsamości: grupowej, lokalnej, narodowej, religijnej - jakiejkolwiek - jednakże ludzkiej przede wszystkim. Przyjąłem założenie - przyznaję, że liczyłem na większy entuzjazm studentów - iż Internet ma ogromny wpływ - także w Polsce - na tworzenie się przekonania (często nieuświadamianego, wiedzą o tym dobrze czytelnicy prac Michela Foucaulta) na temat tego kim jesteśmy i jak postrzegamy swoje miejsce w świecie.

Zasadnicze pytanie na tym obszarze dotyczyło, w moim przekonaniu, tego czy "tożsamość" traktować powinniśmy jako coś danego i ukształtowanego, na co nowe technologie komunikowania mogą mieć pewien wpływ - czy też jest ona bardziej nieukształtowana i amorficzna "na wstępie" i wydaje się stanowić raczej produkt kulturowy specyficznych technologii. Tym samym to, co obserwuje analityk to najczęściej relacje, związki i dynamiczne połączenia tych związków.

Powstały ponadto pytania w jakim stopniu Polska i inne kraje wychodzące ze sterowanej centralnie gospodarki socjalistycznej radzą sobie w cyberprzestrzeni. W opinii niektórych teoretyków, między innymi Rexa Malika, zmarłego przed kilku laty zasłużonego redaktora miesięcznika "InterMedia", można oczekiwać, że Internet w byłych krajach "naszego obozu" rozwinie się znacznie szybciej, niż w starych demokracjach europejskich. Powodem tego stanu rzeczy jest między innymi anarchia, jaka zapanować by miała po upadku po upadku reżimów socjalistycznych (w tym dużo prawdy) i sentymenty, odzywające się po pewnym czasie trwania nowego systemu, do dawnego systemu centralnego sterowania (i w tym przypadku prognoza jest trafna). Te cechy natomiast sprzyjają upowszechnieniu kultury zdominowanej przez komputer w opinii Malika [1990].

W czasie trwania wykładu poruszane były następujące tematy:

  1. cechy ideologii konsumpcjonistycznej i sytuacja sztuki w warunkach postmodernizmu;


  2. cechy CMC (computer mediated communication), czyli komunikowania przy użyciu komputera, co prowokowało do pytań o charakter związków między rozwojem technologicznym i duchowym życiem człowieka;


  3. przejście od subkultury filmowej do telewizyjnej i w efekcie do świata, w którym telewizja staje się medium przestarzałym;


  4. powstanie Internetu i jego konsekwencje w zakresie przemian tożsamości ludzkiej;


  5. co oznacza pojęcie "społeczeństwa wirtualnego", "wirtualnej klasy społecznej"?;


  6. jakie są cechy sztuki opierającej się cyfrowej technologii oraz wideoartu, sztuki komputerowej i holograficznej?;


  7. jak przedstawiają się formy "gatunki" Internetu: e-mail, BBS, Usenet, IRC, cyberkawiarnie, grupy dyskusyjne;


  8. jakie są cechy hakerskiej subkultury, jakie granice wolności w Internecie?;


  9. czy mamy do czynienia z nowym panoptikonem - czy bazy danych w Internecie zagrażają bezpieczeństwu jednostki ludzkiej?


  10. retoryka sposobów opowiadania i prezentacji w cyberprzestrzeni oraz związane z tym narodziny nowego systemu reklamowania.


Dwie książki stanowiły podstawowy materiał wykładów (Howarda Rheingolda The Virtual Community. Surfing the Internet i Sherry Turkle Life on the Screen: Identity in the Age of Internet)

, jakkolwiek korzystaliśmy z ze wszystkich pozycji zamieszczonych poniżej w bibliografii oraz zdawaliśmy w tym sprawozdania z lektury poważnych magazynów internetowych, w szczególności "Wired", "Cyber", "Internet".

To był początek i impuls dla studentów, zaś powstałe opracowania były wynikiem bardzo osobistych wyborów uczestników wykładów.

Trudno mówić o wzorcowych opracowaniach w zakresie badania cyberprzestrzeni. Chciałoby się powiedzieć, że takie badania są jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju (patrząc na rynek polski), gdyby nie fakt lawinowego wzrostu publikacji zagranicznych, głównie pochodzących ze Stanów Zjednoczonych. W tej części mam zamiar przedstawić sytuację, jaka rysuje się wokół edukacyjnego aspektu internetu w Stanach Zjednoczonych - będzie to próba ukazania edukacyjnego tła rozwoju tego środka komunikowania. Ten obraz dopełniony będzie przez omówienie wybranych pozycji naukowych, podejmujących tę problematykę w nadziei, że uzyska się przybliżoną odpowiedĽ na pytanie "co jest przedmiotem badania i jakie są metody badawcze?".

A.

Mówiąc o tradycyjnych metodach edukacji, które wykorzystują Internet, jak i tych, które wykorzystując to medium ogniskują się wokół niego - nie można nie mówić o pieniądzach. Każde działanie w środowisku komputerowym wymaga nie tylko pieniędzy na zakup sprzętu i oprogramowania. Coraz częściej - także w Polsce dochodzi się do przekonania, że wokół komunikacji przy użyciu komputerów roztoczyć należy zrozumienia i "krytycznej" akceptacji, a to wymaga nieustannego uczenia się wszystkich jej uczestników. Nic bardziej nie przeszkadza tym sposobom komunikowania, niż niewiedza (lub tylko uchylanie się od wiedzy) połączone ze smakowitymi przykładami niebezpieczeństwa ze strony komputera i Internetu - a tego nigdy nie brakuje. Tak więc z zainteresowaniem patrzyć należy na program "Internet dla Szkół" Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, która zakłada, że jedyna nadzieja na prawidłowy rozwój tej formy w Polsce polega na akcji szkolenia nauczycieli bodaj wszystkich przedmiotów wykorzystywania Internetu do nauczania.

Amerykanie zaś - jak donosi "New York Times" z 14 lutego 1998 roku - nie mają wątpliwości i inwestują. Department of Advanced Technology Program ogłosił konkurs na programy badawcze na sumę 8 milionów dolarów, określając, że zachęca do składania wniosków nauczycieli oraz wszystkich zainteresowanych programami edukacyjnymi. Program oceniany jest jako inny niż wszystkie dotychczasowe - a jego dewiza, wygłoszona przez Richarda W. Morrisa z National Institute of Standards and Technology, brzmi: "Dajmy nauczycielom narzędzia do uczynienia ich pracy bardziej efektywną". Za takie narzędzie uważa się głównie Internet i komunikowanie przy pomocy komputera (Computer Mediated Communication).

Mój program bardzo wiele zawdzięczał amerykańskim doświadczeniom, a w szczególności semestralnemu pobytowi w 1998 roku na University of Rochester w stanie New York. Przekonałem się, że komputer (dla humanisty rzecz jasna, bo przedstawiciele nauk ścisłych rozstrzygnęli tę kwestię znacznie wcześniej pomyślnie dla komputera) nie jest dziwactwem, lecz niezbędnym narzędziem pracy. Komputer rzecz jasna podłączony: normalne wymagania podczas uniwersyteckiego kursu to uczestnictwo w wewnętrznej, poświęconej tylko tym zajęciom, liście dyskusyjnej; czymś normalnym jest uzyskiwanie w Internecie materiałów do esejów, a także przesyłanie tekstów i ważnych wiadomości. DĽwięk powiadamiający o nadejściu nowej poczty ma moc przerywania rozmów na korytarzach instytutów naukowych, a adres poczty elektronicznej uzyskuje każdy student podczas zapisu na studia.

Uczestniczyłem także w kursie, zatytułowanym Digital Culture, który w bardzo atrakcyjny sposób proponował humanistom głównie dyskusję nad problemami sieci. Żegnajcie podręczniki: wszystkie (powtarzam: wszystkie) lektury dla studentów były ogłoszone w sieci na serwerze uczelnianym i nikt nie mógł się tłumaczyć brakiem książki (zob. htttp://www.rochester.edu/College/FS/Seminars/DigiCultF97/DigicultF97.html).

Nie ukrywam, że podobny kurs chciałem przeprowadzić na Uniwersytecie Jagiellońskim i w dużej części udało mi (nam) się tego dokonać.

O tym, jakim wyzwaniem dla nauczycieli stał się Internet można przekonać się z wypowiedzi wielu praktyków. W komputerowym dodatku do "Gazety Wyborczej" z 14 września 1999 roku czytamy wypowiedĽ anglistki: "Nauczycieli nie uczono, jak wykorzystywać Internet, bo wtedy go jeszcze nie było. Uczniowie kochają za to komputery. Wielu już teraz w tajemnicy przed nauczycielami sięga do materiałów z Internetu. Przepisują duże fragmenty i przedstawiają je jako własne wypracowania".

Przedstawione poniżej rozprawki, pisane przez nieco starszych uczniów, mają za zadanie ośmielić nauczycieli do sięgania po materiały z Internetu i onieśmielić jednocześnie "sprytnych" uczniów, przedstawiając im inne możliwości Internetu, ciekawsze od pirackiego kopiowania plików.

B.

Książka zredagowana przez Petera Ludlowa [1996], najbardziej kompetentna praca zbiorowa o problematyce cyberprzestrzeni, nosi tytuł High Noon on the Electronic Frontier. Conceptual Issues in Cyberspace. Jest to istotnie W samo południe na elektronicznej granicy: zamieszczone eseje naukowców, artystów internetowych i aktywistów sieci dotykają podstawowych problemów kontaktu człowieka z nowymi mediami. We wstępie powiada się, że człowiek współczesny zadaje sobie aktualne od setek lat pytania: kim jestem?, jaki jest zakres mojej wiedzy?, jakie są mechanizmy moich związków z innymi?, jakie są metody rozwiązywania problemów? Intelektualna odwaga opracowania, na które wskazuję uwagę polega na tym, że - jak twierdzi Mike Godwin, autor wstępu - "Książka ta sugeruje, że po wkroczeniu do cyberprzestrzeni nie możemy już dłużej zakładać, iż znamy odpowiedzi na te pytania, ponieważ mamy jakieś pojęcie o tym, jak wyglądać mogą odpowiedzi na te pytania w niewirtualnej rzeczywistości. Jest to próba zasiania nasion - podobnej do kartezjańskiej - radykalnej podejrzliwości, która prowadzić może do radykalnych spostrzeżeń". Autorzy 33 esejów, manifestów artystycznych, raportów i naukowych rozpraw koncentrują swoją uwagę wokół 5 najważniejszych w ich opinii problemów cyberprzestrzeni. Są nimi:

  • Kwestia własności intelektualnej w sieci: problem różnorodnych form "kradzieży" danych. Czy programy nie powinny być przeznaczone do bezpłatnego użytku wszystkich użytkowników komputerów - zastanawiają się - na przykład - przedstawicieli The League for Programming Freedom. Czy patenty oprogramowania to nie konstrukcja mityczna, która nie wytrzymuje próby czasu, zastanawia się Paul Heckel. Przyznaję, że przedstawione w tych artykułach hiperliberalne podejście do kwestii własności każe poważnie zastanowić się nad polskimi nieudolnymi próbami walki z piractwem komputerowym.


  • prywatność: w tej kwestii amerykańscy autorzy dostrzegają - jak wszyscy - ogromne zagrożenia (na przykład: możliwość rozwoju terroryzmu), ale także paradoksalnie możliwość rozszerzenia sfery prywatności dzięki Internetowi. Godne szczególnego polecenia są surrealistyczne artykuły - pastisze Timothy Maya nawołujące do wykradania wszelkich wartościowych danych.


  • wolność słowa: kto ma prawo kontrolować swobodę wypowiadania się i komunikowania w sieci? Wypowiadają się tutaj zarówno użytkownicy z hakerską przeszłością, jak ich wyłapujący ich administratorzy.


  • Społeczeństwo: jakie są cechy społeczeństw wirtualnych, czy mają one związek z rzeczywistymi społecznościami? Uwagi Howarda Rheingolda, pioniera społeczeństw wirtualnych, czy Elizabeth Reid o konstruowaniu społeczeństw kanałów Internet Relay Chat ukazują rozległą skalę pasjonującej problematyki zmiany standardów współczesnego komunikowania się.


  • Tożsamość: żyjemy w świecie etykiet, piszą autorzy, spełniamy rozmaite role społeczne. Czy cyberprzestrzeń stanowić może antidotum na niechciane stratyfikacje społeczne?


High Noon on the Electronic Frontier to przykład książki-manifestu, stanowiącego zbiór podstawowych pytań, który nie straciły aktualności po kilku latach od ich postawienia. A kilkuletnia aktualność w cyberprzestrzeni stanowi najwyższy komplement.

Cyfrowa mozaika. Estetyka cyberprzestrzeni (Digital Mosaics. The Aesthetics of Cyberspace) [1997] jest pracą autorską, która prezentuje bardzo osobisty punkt widzenia na problemy estetyczne nowego medium. Steven Holtzman proponuje wędrówkę po zasobach World Wide Web - Globalnej Pajęczyny, rozumianej jako realizacja McLuhanowskiej globalnej wioski. Czytelnik (nie ukrywam, że musi to być jednocześnie użytkownik cyberprzestrzeni) znajdzie tutaj opisy i analizy, które - bez wahania można nazwać je ikonologicznymi w nawiązaniu do propozycji teoretycznej Erwina Panofsky'ego - dotyczące szeroko pojętej wizualności cyberprzestrzeni. Przedmiotem zainteresowania są zarówno całościowe wirtualne światy, MUD, jak i pojedyncze witryny oraz specyficzna sztuka komputerowa (np. fraktale). Przy tym Holtzmana najbardziej interesują relacje, które zachodzą pomiędzy dziełami i twórcami tradycyjnej sztuki oraz dziełami i artystami wirtualnymi.

Z kolei Margaret Morse w swoich Virtualities [1998] traktuje cyberprzestrzeń jako apogeum licznych eksperymentów artystycznych, w którym podejmowano problem różnych rzeczywistości, doświadczanych przez odbiorcę dzieł sztuki. W obszernym studium ilustrowanym wieloma atrakcyjnymi przykładami profesor uniwersytetu kalifornijskiego interesuje się szczególnie charakterem interaktywności uczestnika wirtualnych działań artystycznych. Jej punkt widzenia wydaje się bardzo rozsądny i otwarty na przyszłe utwory: mianowicie twierdzi, że jakiekolwiek sceptyczne spojrzenie na pozorną pełną interaktywność systemów wirtualnych nie wytrzymuje krytyki. W wirtualności (zgoda, uprzednio zaprogramowanej i obwarowanej granicami i ramami) jest element tajemnicy poznania, która nie może być rozwiązana przez użytkownika, tkwiącego wewnątrz systemu ("wychodząc" z niego, tym bardziej oddalamy się od tajemnicy).

Należy podkreślić pojawienie się wielu opracowań, które poddają dyskusji problem tożsamości cielesnej, rozumianej jako bardzo istotny składnik konstytuowania tożsamości w zakresie psychicznym. Claudia Springer [1996] zainteresowała się "elektronicznym Erosem", czyli obrazem "ciała i pożądania w okresie postindustrialnym". Trudno nie zgodzić się z konkluzjami autorki, czytając przekonywujące i błyskotliwe analizy filmów science-fiction, cyberpunkowych książek, seriali telewizyjnych i samej cyberprzestrzeni, w których dochodzi ona do interesującego wniosku. Można go sformułować w ten sposób: nowe technologie elektronicznego komunikowania inspirują powstanie wielu zmian w tekstach kultury popularnej, jednakże jeszcze więcej z nich pod maską cybernetycznego stroju powtarza zaledwie konwencje pochodzące z przeszłości (a dotyczące kodeksu moralnego, pozycji kobiety w społeczeństwie etc.). Tym samym często dochodzi do sytuacji, że to, co przywdziewa ponowoczesny strój prezentuje w istocie idee pochodzące z okresu sprzed postmodernistycznego przełomu.

Zagadnienie cielesności w wirtualnym świecie podejmują także artykuły zgrupowane w pracy zbiorowej, zatytułowanej odważnie Cyberspace/Cyberbodies/Cyberpunk [1998]. Autorów interesuje "rzeczywistość" wirtualnych światowych, w szczególności: wszelkie modyfikacje ciała (ekstensje, protezy i części zamienne) związane z użytkowaniem cyberprzestrzeni, tożsamość cielesna w cyberprzestrzeni, płciowość ciała i dychotomia między tym sztuczne a tym, co prawdziwe. Nie ulega wątpliwość, że maską współczesnej technologii jest coraz częściej ciało ludzkie, które w ten sposób staje czymś obcym dla człowieka (a na pewno jest Ľródłem alienacji z powodu swojej niedoskonałości). Kultury Internetu pod redakcją Roba Shieldsa [1996] w części kontynuują wątek nowego myślenia nad cielesnością cybernetyczną, natomiast w innej swojej części zawierają bardzo interesujące przykłady socjologicznego i antropologicznego spojrzenia. Pytania dotyczą na przykład tego, czy użytkownicy MUDów tworzą społeczństwo?, jakie mechanizmy komunikacyjne rządzą w grupach dyskusyjnych?, czy cyberprzestrzeń jest istotnie miejscem publicznym?

Natomiast Janet Murray poddaje dyskusji problematykę zmiany sposobów opowiadania historii pod wpływem doświadczeń cyberprzestrzeni i - ogólniej rzecz traktując - wszelkich kontaktów, w których pośrednikiem jest komputer [Murray, 1997]. W jaki sposób unikalna przyjemność kontaktu z interfejsem i cyfrowym środowiskiem współdziała z satysfakcją kontaktowania się z tradycyjną narracją? Czy są to te same historie, podobnie odpowiadane (jak nauczyła nas tego lektura tradycyjna), tyle że dziejące się w innym otoczeniu - czy też mamy do czynienia z nową jakością i tym samym koniecznością ukształtowania nowych dyspozycji poznawczych. Wydaje się, że - w opinii amerykańskiej badaczki, dyrektorki Programu Interaktywnych Technologii Narracyjnych w Massachusetts Institute of Technology - analiza interaktywnych tekstów narracyjnych cyberprzestrzeni, internetowych oper mydlanych, konwersacji z robotami i na przykład gier RPG skłania do opowiedzenia się za tym drugim członem dychotomii.

To zaledwie wierzchołek góry lodowej tekstów humanistów o bogatej problematyce cyberprzestrzeni. Jest tam też sporo przewodników dla prawie wszystkich specjalności oraz bardzo często uaktualniane książki adresowe - rodzaj adnotowanych bibliografii (takim kompendium, niezbędnym dla każdego badacza audiowizualności jest leksykon Bert Deivert i Dana Harrisa, zawierający kompetentny opis 500 najlepszych miejsc na temat filmu, wideo i telewizji [1996]. Polski rynek pozornie zalany jest obfitością rozmaitych elementarzy "pierwszych" i "drugich" kroków w Internecie, książek najczęściej tłumaczonych z innych języków. Niestety, ja poleciłbym zaledwie trzy opracowania. A więc książkę, od której najlepiej zacząć raczkowanie w Internecie: Tomasza Bieniasa Internet, opublikowaną w serii "Krótko i węzłowato" krakowskiego Znaku. Po drugie: Intermedialność w kulturze końca XX wieku, stanowiącą materiały konferencji zorganizowanej przez Uniwersytet w Białymstoku i Uniwersytet ¦ląski. Kilkunastu polskich teoretyków mediów audiowizualnych zajmuje się stanem sytuacji kultury w naszym kraju w związku upowszechnieniem się Internetu, problematyką przemian słowa, obrazu i tradycyjnych mediów: filmu i telewizji. Natomiast moja trzecia propozycja jest wyrazem zatroskania środowiska filozofów i estetyków ekspansją interaktywności cyberprzestrzennej [Wilkoszewska, 1999]. Mamy tu bardzo kompetentne analizy specjalistów, dotyczące nowej sytuacji sztuk tradycyjnych w warunkach dominacji mediów elektronicznych a także teksty rozpatrujące zmiany koncepcji tożsamości pod wpływem doświadczeń czerpanych z nowych mediów. "Piękno w sieci" (taki tytuł nosi zbiór prac) istotnie może istnieć nawet w tradycyjnym rozumieniu, ale dostrzegam zbyt dużą ostrożność polskich naukowców w podejściu do humanistycznych i estetycznych zagadnień cyberprzestrzeni. Nic dziwnego: dla większości z nich życie w Internecie wymaga nauki i domaga się bodĽców niezbędnych do kontaktu z komputerowym interfejsem.

Wydaje się, że takiego lęku nie doświadczają młodzi autorzy prac zaprezentowanych w tym tomie. I między innymi dlatego myślę, że ta książka powinna stać się tą czwartą, od której warto zaczynać polską przygodę w cyberprzestrzeni.

Cytowany na początku fragment rozmowy bohatera powieści Williama Gibsona, twórcy pojęcia cyberprzestrzeni, dotyczy genialnego i prostego zarazem pomysłu. Słynny piosenkarz, idol kultury masowej, deklaruje, że zakochał się i zamierza pobrać się z idoru, fantazmatycznym hologramem, prezentacją nieistniejącą w rzeczywistości. Rei Toei jest po prostu wytworem rzeczywistości wirtualnej a w tle tego surrealistycznego wątku dzieją się dużo bardziej realistyczne zdarzenia: sensacyjne i podstępne walki o dominacje, wpływy i - oczywiście - pieniądze. Na początku tej rozmowy nasz bohater pyta "O co w tym wszystkim chodzi?". "O przyszłość" - otrzymuje odpowiedĽ.

Także o przyszłość chodzi w przedstawionej czytelnikowi książce. Książce niepełnej, niesystematycznej i niegotowej w sensie myślowym. Ma ona jednak spory walor: jest autentycznym głosem pokolenia użytkowników cyberprzestrzeni, którzy za kilka lat prawdopodobnie będą mieli sporo do powiedzenia w tych kwestiach. A za kilka lat powinna nastąpić "przyszłość" opisywana przez większą część literatury science-fiction, czyli XXI wieku.

C.

Dopiero na tym tle, wziąwszy pod uwagę ogromne różnice wykrzywiające porównania można ocenić przedłożone prace. Ale niewątpliwie trudno przedstawić generalizujące uwagi. Zrezygnowałem z pomysłu "zadawania" studentom tematów - byłem raczej ciekaw, co wzbudziło ich autentyczne zainteresowanie. Tym bardziej, że grupa była nad wyraz niejednolita. Obok zupełny nowicjuszy spotkać można było tych, którzy założyli modem w przeddzień wykładu i spędzili pierwszą bezsenną noc z komputerem. A także dziennikarzy-studentów, pisujących regularnie do gazet i redagujących działy komputerowe.

W części pierwszej przedstawione są prace z zakresu "metodologii" pracy z Internetem i o Internecie. Pytania dotyczą wpływu tej formy komunikowania na rozwój więzi społecznych, przy tym szczególne zainteresowanie wyzwala problem wyzwań, jakie stawia ta forma dla tradycyjnych mediów i form społecznej aktywności (radia, metodologii poszukiwań danych, uzależnień, rozrywki, sposobów wyrażania myśli, ewolucja pojęcia własności).

W drugiej części zgrupowane zostały teksty, które zajmują się społecznościami Internetowe, zaś w trzeciej próbowaliśmy zastanowić się nad problematyką szeroko pojętej edukacji (także sztuki) oraz szczególnego aspektu "kultury internetowej", czyli zagadnieniu feminizmu.

Być może wszystko, co chcieliśmy tutaj zawrzeć (z na pewno ja chciałem podczas wykładów) polega na braku zgody na spłycone rozumienie Internetu jako miejsca do bezmyślnego spędzania czasu, prymitywnej rozrywki i ekscytacji łatwością dostępu do pornograficznych miejsc. Tak bywa, ale tak wcale nie musi być, bo nie jest to cecha immanentna Internetu. Wierzę, że dzięki aktywnej obecności humanistów w cyberprzestrzeni negatywnych sądów będzie coraz mniej.






Bibliografia:

d'Agostino, P., Tafler, D., eds., 1995, Transmission. Toward a Post-Television Culture. Thousand Oaks, London, New Delhi

Attali, J., 1991, Millenium. Winners and Loosers in the Coming World Order. Transl. L. Conners and N. Gardels. New York.

Benedikt, M., 1994, Cyberspace: First Steps. Massachussetts.

Bienias, T., 1998, Internet. Kraków.

Bolter, J., Grusin, R., 1999, Remediation. Understanding New Media. Cambridge, Massachusetts, London, England.

Bolz, N., 1994, Rozstanie z galaktyką Gutenberga. Przekł. K. Krzemieniowa, [w:] A. GwóĽdĽ, red., Po kinie?... Audiowizualność w epoce przekaĽników elektronicznych. Kraków, ss.27-52.

Bromberg, H.,#,Are MUD Communities? Identity, Belonging and Consciousness in Virtual Worlds, [in:] R., Shields, ed., Cultures of Internet: Virtual Spaces, Real Histories, Living Bodies, pp. 143-152.

Brown, J., 1997, Submersion and Subversion: The Intersection of Technology and Art. in the Web of the Mind.#

Bruckman, A., 1995, Cybespace is not Disneyland. The Role of the Artist in a Networked World. MIT Media Lab. Http://www.ahip.getty.edu/cyberpub/bruckman.html

Buick, J., Jevtic, Z.,1995, Cyberspace for Beginners. Avon.

Couch, J., 1997, The Artist of the Future Is a Technologist. "Wired", nr 5/12.

Deivert, B., Harris, D., 1996, Film and Video on the Internet: the Top 500 Sites. Studio City.

Dery, M., 1996, Escape Velocity. Cyberculture at the End of the Century. New York.

Druckrey, T., ed., 1996, Electronic Culture. Technology and Visual Representation. Fairfield.

Featherstone, M., Burrows, R., eds, 1995, Cyberspace/Cyberbodies/Cyberpunk. Cultures of Technological Embodiment.London, Thousand Oaks, New Delhi.

Fleming, D., 1996, Powerplay. Toys as Popular Culture. Manchester and New York.

Gilder, G., 1994, Life After Television. The Coming Transformation of Media and American Life. New York, London.

Godzic, W., 1996, Internet nie jest ani śmietnikiem, ani Disneylandem. "Znak", nr 497, ss. 146-153.

Godzic, W., 1999, Telewizja jako kultura. Kraków.

GwóĽdĽ, A., red., 1997, Pejzaże audiowizualne. Telewizja, wideo, komputer. Kraków.

GwóĽdĽ, A., Krzemień-Ojak, S., red., 1998, Intermedialność w kulturze końca XX wieku. Białystok.

Holtzman, S., 1997, Digital Mosaics. The Aesthetics of Cyberspace. New York.

Johnson, S., 1997, Interface Culture: how new technology transforms the way we create and communicate. New York.

Kapor, M., 1993-97, Where Is the Digital Highway really Heading? "Wired".

Katz, J., 1998, The Digital Citizen. "Wired", #

Kerckhove, D., de, 1995, Powłoka kultury. Odkrywanie nowej elektronicznej rzeczywistości. Przeł. W. Sikorski, P. Nowakowski. Warszawa, Toronto.

Langham, D., 1994, Preserving Democracy in Cyberspace: The Need for a New Literacy. "Computer-Mediated Communication Magazine", vol. 1, n. 4.

Levy, P., 1997, Drugi potop. "Magazyn Sztuki", vol. 13-14 (1-2/97). Warszawa, ss. 44-64.

Ludlow, P., ed., 1996, High Noon on the Electronic Frontier. Conceptual Issues in Cyberspace. Cambridge, London.

Lyon, D., 1994, The Electronic Eye: The Rise of Surveillance Society. Minneapolis.

Madan, N., 1995, The Internet and Its Effects on Contemporary Culture and Society: Questions of Access to the Internet. University of Birningham.Http://www.cb1.com/cb1/nikki-madan/quote.htm.

Malik, R., 1990, "Communism Vs. the Computer". "Inter-Media"

McLaughin, M., 1996, The Art. Site on the World Wide Web. "Journal of Communication", nr 46.

Morse, M., 1998, Virtualities. Television, Media Art., and Cyberculture. Bloomington.

Murray, J., 1997, Hamlet on the Holodeck. The Future of Narrative in Cyberspace. New York.

Newhagen, J., Rafaeli, S., 1996, Why Communication Researchers Should Study the Internet: A Dialogue.. "Journal of Communication", vol. 46, no. 1, pp. 4-13.

Nunes, M., 1995, Baudrillard in Cyberspace: Internet, Virtuality, and Postmodernity. "Style", n. 29. Http://www. dc.peachnet.edu/~mnunes/jbnet.htm

Popper, F., 1993, Art. of Electronic Age. New York.

Poster, M., 1995. The Second Media Age. Cambridge.

Randall, N., 1997, Internet. Net Gods, Netizens and The Wiring of The World. London.

Rheingold, H., 1993, The Virtual Community. Homestaeading on the Electronic Frontier. Reading.

Rushkoff, D., 1994, Cyberia. Life in the Trenches of Hyperspace. London.

1996, Playing the Future. How Kids' Culture Can Teach Us to Thrive in an Age of Chaos. New York.

Shenk, D., 1997, The Disease of Images. "Wired", n. 7.

Shields, R., ed., 1996, Cultures of Internet. Virtual Spaces, Real Histories, Living Bodies. London.

Springer, C., 1996, Electronic Eros. Bodies and Desire in the Postindustrial Age. Austin.

Tapscott, D., 1998, Growing Up Digital. The Rise of the Next Generation. New York.

Turkle, S., 1995, Life on the Screen: Identity in the Age of the Internet. New York.

Uhlig, M., 1994, Lista aktualnych problemow polskiego Internetu. Http://www.psi.org.pl/Dokumenty/lap.htm

Wilkoszewska, K., red., 1999, Piękno w sieci. Estetyka a nowe media. Kraków.

Winner, L., 1997, Technoloy Today: Utopia or Dystopia. "Social Research", vol. 64, n. 3, pp. 989-1018.

Żurawski, N., Ethnicity and the Internet in a Global Society. Http://balsa.cetp.ipsl.fr/inet96papers/e8/e8 1.html

Zwierzchowski, Z., 1997, Raport - Internet w Polsce. "Rzeczpospolita", n. 252.






Powyższy tekst stanowi wstęp do książki pod.red. prof.dr hab. Wiesława Godzica pt."Humanista w Cyberprzestrzeni."
Wydawnictwo RABID, Kraków 1999.


Dziękujemy autorowi za udostępnienie tekstu.


© by Wiesław Godzic and RABID